Nasz skromny garaż od dawna jest magnesem dla różnych zakręconych ludzi. Tym razem odwiedziło nas kilku kolegów z branży. Był Celebryta mechanik z Międzyrzeca, dyrektor z Kobyłki ( nawet podjazd zamiótł) , kolega z Piotrkowa, Silniki Zalewski z Głowna.
Celem spotkania było odpalenie tudora, poloneza diesla oraz pojeżdżenie czym się da.
No i chyba się udało. P70 wygrało jako najbardziej niesamowite przeżycie i jednocześnie zaskoczenie, że to auto jest tak dynamiczne.
Wizyta kustoszy















