Jeszcze jesienią 2017 planowałem założyć do naszej Warszawy 200 silnik s-21 tzw. górniak. W tym celu zakupiłem nawet pięknego żuka https://zabytkowe-samochody.eu/2018/01/01/zuk-jest-krolem/ Lecz żal by go było rozbierać, wiec na giełdzie FB zakupiłem silnik z rzekomo niskim przebiegiem 18 000 km. Co jednak okazało się oszustwem bo miał on zapewne bliżej 80 000 km. Zapadała decyzja o szybkim przeglądzie i tym samym Paderewsku wyremontował całą głowicę, wykonał frezowanie gniazd, dał nowe pierścienie, nowe korbowody, panewki, pierścienie oporowe, szklanki popychaczy, laskę popychacza, koło rozrządu, termostat. Po komisyjnym odpaleniu silnik spoczął w magazynie ( my jednak do warszawy włożymy m20, który też jest u Paderewskiego). bo może nam się jakaś nysa jeszcze trafi? Silnik był z dostawą do domu, bo Paweł jechał na zlot motocykli sokół. Zlot udany a miejsce rajdzie zajął 4 ! brawo 😉
s 21
















