W Starachowicach 5 miejsce w generalce. Dobry debiut naszego pilota. Gratulacje dla Michał Ciok. Oraz za organizację Dla radomskich klasyków. Świetne drogi, świetny rajd !
Ale od początku. Piątek o 17 odbieramy dużym fiatem pompę paliwa do saaba. W domu próbujemy go uruchomić, ale niestety coś jednak przelewa gaźniki, Szybka decyzja i ruszamy nieprzygotowaną zastavą do Starachowic,
Nocujemy nad zalewem Brody iłżeckie. Odprawa i start! Ależ piękne widoki, okrążamy zalew po prawdziwie górskim terenie. Po drodze pytania o ciężarówki i nie tylko… eh można się było nieco lepiej przygotować z wiedzy ogólnej o starach. Choinka przejechana! sukces. Ale powoli zastava zaczyna szarpać, coś jakby się dusiła.
Na próbie sprawnościowej trimupf urywa wahacz i na lewarku zjeżdża z próby. My przejeżdżamy ją bezbłędnie, ale za wolno… 🙁
Na samym końcu rajdu zastava zdycha, rozbieramy pompę paliwa a tam rozsypane zaworki, które wypadają dodatkowo na asfalt. Po pól godzinnej walce w upale na rozgrzanym asfalcie kapituluję i wzywam na pomoc Michała Kapustę aby nas zholował. Ale w ostatniej chwili udaje mi się pozbierać elementy i odpalić Zochę! Na mecie witają nas oklaskami !!!
Meta zlokalizowana jest w http://ekomuzeum.pl/
rozpoczynamy od zwiedzania z przewodnikiem ( polecamy) następnie rozdanie nagród i do domu… a rozpoczyna się konkretna burza. Do domu docieramy ok 21.
Ależ to był rajd ! Zniecierpliwiony wypatruję kolejnego rajdu grupy Radomskich Klasyków! może pójdzie nam nieco lepiej i będzie wreszcie pudło) .




















