Historia
Muzeum Techniki im. Władysława Drybsa

Pomysł założenia Muzeum Techniki im. Władysława Drybsa narodził się stosunkowo niedawno, bo w 2017 roku. Tak naprawdę powinien powstać już wcześniej, ponieważ od bardzo dawna (w zasadzie od zawsze) zbieraliśmy zabytkowe pojazdy oraz przedmioty związane z dawną techniką. Były to głównie rzeczy związane z koleją oraz motoryzacją.
Obecnie jesteśmy na etapie rozmów z lokalnymi władzami, aby uzyskać powierzchnię, na której moglibyśmy na stałe prezentować nasze zbiory na terenie gminy Piaseczno.
Mój dziadek, Władysław Drybs (1909-1996), był wybitnym przedwojennym konstruktorem w PZInż. Pracował również w Polmo oraz czechosłowackim Liazie. Jego niezwykły wkład w projektowanie ciężarówek oraz wpływ na moje wychowanie zainspirowały mnie do nadania muzeum jego imienia. Wkrótce poświęcę odrębną stronę, by przybliżyć historię tej wyjątkowej postaci.
Z drugiej strony, był wujek mojego ojca, Jerzy Gayny, który w latach 50. i 60. miał Mercedesa 170V. Często woził nim mojego (wtedy czteroletniego) ojca. Najbardziej zapadła mu jednak w pamięć podróż do Instytutu Budownictwa, Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa na choinkę dla dzieci. Wujek wiózł go wtedy na przednim siedzeniu, przytrzymując ręką, aby nie spadł. To wtedy powoli zaczęła się kształtować miłość do motoryzacji…
W 1966 roku mój dziadek, Stefan Brzozowski, przesiadł się z Syreny 102 na Wartburga 312/1 w wersji standard. Przeskok jakościowy z Syreny na Wartburga był kolosalny. Wartburga posiadał aż do 1972 roku. W tym czasie mój ojciec był już nastolatkiem i szalenie rwał się do kierownicy.
Jedyną okazją do pokierowania „przejściówki” była chwila w Mostówce niedaleko Tłuszcza, kiedy to dziadek zakopał się nią na piaszczystej drodze. Tak zaczęła się już dojrzalsza miłość do samochodów, kontynuowana podczas wielu wyjazdów wakacyjnych w Polsce i nie tylko. Kolejnym istotnym samochodem oraz postacią, która miała duży wpływ na nasze zainteresowanie motoryzacją, był wujek mojej mamy, Przemysław Sobolewski, z którym przyjaźnił się mój ojciec.




Wuj miał od nowości Syrenę 104 z 1969 roku. W 1997 postanowił ją zezłomować i kupić poloneza. Ale tak się szczęśliwie złożyło, że wymienił się z ojcem i ten sposób staliśmy się posiadaczami syreny, która przez wszystkie swoje lata była szalenie kapryśna.
W 2000 roku, poprzez informację w gazecie, Tata znalazł kontakt do ludzi jeżdżących Syrenami (Michał oraz późniejsze Stado Baranów), którzy organizowali wtedy pierwszy zlot Syren przed pałacykiem na ul. Srebrnej w Warszawie… I tak się zaczęło. Potem kupowałem przeróżne Syreny, duże Fiaty i Wartburgi. Wciąż jednak szukaliśmy Wartburga 312/1…
Po ponad 40 latach, udało nam się z Ojcem skompletować zestaw jaki mieli dziadkowie w latach 60-tych, czyli Wartburga 312/1 z 1966 r. oraz przyczepę Niewiadów TRAMP z 1967 r. (znaleźliśmy taki sam rocznik!). Mercedesa 170V nie udało się kupić, więc na pocieszenie jest W124.
Tak pokrótce wygląda nasza przygoda z samochodami.
Wynajem samochodów

Wynajem Zabytkowych Samochodów – Samochody w stylu retro na każdą okazję!
Chcesz uświetnić swoją uroczystość? Chciałbyś nadać jej elegancji, dobrego stylu i smaku? Poszukujesz auta na ślub, które zachwyci zebranych gości? Zachęcamy zatem do wynajęcia jednego z naszych zabytkowych samochodów, który ubogaci każdą ważną dla Państwa uroczystość: imprezy okolicznościowe, sesje zdjęciowe, studniówki,
ale przede wszystkim uroczystości ślubne – samochody zabytkowe i samochody na ślub w stylu retro to idealna propozycja!

