śmieszne to uczucie. gdy po paru latach, przypominasz sobie ze masz jakieś auto schowane gdzieś w stodole.
Przy odkopywaniu z części i warstw kurzu, cieszysz się jakby to było zupełnie nowy nabytek.
Przy odkopywaniu z części i warstw kurzu, cieszysz się jakby to było zupełnie nowy nabytek.
Ale po krótkiej jeździe dochodzi do ciebie, że to tylko stary zwykły polonez; )
