Ojciec Dyrektor… Czyli np. Ja, Tomek i Marcin. Każdy jest ojcem oraz dyrektorem własnego muzeum.
Dlatego spotkanie ojców dyrektorów odbyło się w Toruniu. Bo jest to mniej więcej w połowie drogi. Ale do rzeczy…
Wołga gaz 24 zasiliła zbiory Pom PRL w Sępólnie Kr.
Ale żeby się tam znalazła to wybraliśmy się nią na kołach. Oczywiście każdy z nas ma auto lawetę i można by było raz dwa podrzucić wóz i wracać do domu… Ale chyba po to mamy te auta aby nimi jeździć, prawda? Samochód który stał się celem naszego hobby w zasadzie powinien być też środkiem. Podróż przebiegła bardzo miło, oczywiście jadąc bocznymi drogami – odwiedziliśmy sobie Stację Sochaczewskiej wąskotorówki w Chodakowie http://mkw.e-sochaczew.pl/media/tresc/pociag-retro/1113/188, dawne miejsce najwyższego masztu radiowego na świecie ( w Konstantynowie, zniszczony 1991r) https://pl.wikipedia.org/wiki/Maszt_radiowy_w_Konstantynowie
Następny postój był przy zakładach azotowych we Włocławku ( zajechałem także do miejscowości Mikanowo, w której to Urodził się mój dziadek Władysław). o 20.45 dotarliśmy do Torunia, gdzie czekał na nas komitet powitalny w postaci Zbyszka, Marcina, Czeczuna oraz Grzesia. Wołga oddana, klient zadowolony, zatem czas powrotu. tym razem obieramy kierunek Łódź i A1. Fiat idzie ostro, ku mojemu zdziwieniu utrzymując 130 km/h . Szybka regeneracja sił na którymś z MOPów, oraz regulacja gaźnika przez samego dyrektora MMIT Piastów. Do domu docieram o 1:30 ( planowałem o 23) To był zdecydowanie udany wyjazd! Kolejne spotkanie z Marcinem na pewno 1.05.2019 na zlocie w Muzeum.

































