Ostatnio sporo mikrusowej wiedzy wymieniamy z Autorami był sobie mikrus . Ale od początku : jest piątek 29.03.2019 , godzina 10 rano. Dostaję wiadomość z zaproszeniem na odpalenie mikrusa… ale w Krakowie. Szybkie przeorganizowanie priorytetów i już w sobotę po pracy jedziemy do Krakowa. Oczywiście nie obyło się bez dziecięcych atrakcji, jak smoki czy aquaparki. Ale hotel mieliśmy stylowy, automobilowy hotel automobil
W niedzielę rano udajemy się do firmy PIWI, która to wskrzesza mikrusy… i UWAGA UWAGA także odnaleziony niedawno drugi egzemplarz meduzy!!! Tak właśnie, ale o tym przeczytacie u głównego autora zamieszania: był sobie mikrus
My zajęliśmy się spontanicznymi jazdami za kółkiem niebieskiego cacka, które wśród naszej bardzo młodej młodzieży, cieszyło się wielkim zainteresowaniem. A może im tak już zostanie?
Po mikrusowych atrakcjach skierowaliśmy się do muzeum lotnictwa http://www.muzeumlotnictwa.pl/muzeum/ ( jak wiecie mikrus wywodzi się z lotniczej fabryki ) tutaj oprócz ciekawych ekspozycji samolotów oraz silników dzieciaki mogły poeksperymentować nieco z podstawowymi prawami fizyki, które będą niebawem zgłębiać w szkole podstawowej. To był bardzo spontaniczny i udany weekend. Trzymamy kciuki za Bartka i jego tatę, aby jak najszybciej postawili wszystkie mikrusy na kołach 🙂
więcej szczegółów na : www.mikrus.net.pl























































