Korzystając z zaproszenia Karola , udaliśmy się do Dęblina. Wprawdzie mieliśmy inne plany na ten dzień ( nawet kolega nam już w Chorzowie przygotował mercedesa z lat 60tych) ale nie było jak dzieci rozdysponować i nie udało się pojechać do Pszczyny.
A Dęblin mijałem wielokrotnie, lecz jeżdżąc służbowo aż za lublin, nie miałem okazji tu wstąpić.
Niedziela przywitała nas piękną pogodą, było naprawdę ciepło ( niektórzy mieli klapki i krótkie spodenki- wg mnie to już jednak przesada).
Wołomińskie Stowarzyszenie Miłośników Dawnej Motoryzacji zorganizowało nam zwiedzanie z przewodnikiem i to nie byle jakim bo dawnym pilotem wojskowym. https://gratywolomin.wordpress.com/2018/10/15/zakonczenie-sezonu-weteranskiego-2018-wyprawa-do-deblina/
Odwiedziliśmy Twierdzę Dęblin oraz Muzeum Sił Powietrznych.
Mikrusa podwieźliśmy trochę, bo niestety korki w okolicy Góry Kalwarii by go wykończyły.
Szczególnie miło wspominam też spotkanie kolegów z AK Lubelskiego i wspólne zwiedzanie. A gdzie pojedziemy na wiosnę?







































