Po szaleństwach rabkolandu odwiedzamy muzeum w Bóbrce Muzeum w Bóbrce o którym słyszałem już wielokrotnie. Miejsce to jest godne uwagi choćby z tego, że jest to najstarsza czynna kopalnia ropy naftowej na świecie. Ekspozycje oraz multimedialne opowieści czynią z tego miejsca naprawdę solidnie edukującą i interesującą placówkę. Wrócimy tu jak dzieci trochę podrosną.
Zaliczamy wspaniały dworcowy obiad w polecanej knajpie stary dworzec w Gorlicach Stary dworzec i jedziemy do Rzeszowa. Po noclegu i wielkim ognisku u przyszywanego szwagra pobudka o 6 i lecimy do Majdanu, aby wreszcie, pierwszy raz poznać Bieszczady!
Z Bieszczadami podobno jest tak, że jak się tam raz pojedzie to już się zawsze wraca.
Każdy tam szuka czego innego. Ale wszystkich przyciąga magia tych krajobrazów, niezmąconych żadnymi współczesnymi reklamami i potokiem znudzonych turystów jak na plaży we Władysławowie. Aby tu przyjechać, trzeba podjąć spory wysiłek i zobaczyć jak tu jest pięknie. My połączyliśmy ten wyjazd z wizytą w Chabówce, Rabce Bóbrce oraz Rzeszowie ( gdzie punktem stałym są lody u myszki ). W majdanie gdzie czeka na nas parowóz KP-4 i przepiękna wycieczka do Balnicy, gdzie zjedliśmy lokalne proziaki. Ta kolej ma coś czego nie spotkałem do tej pory, tzn. piękne górskie widoki, gdzie przecinaliśmy torami mnóstwo rwących potoków. Wagony letniaki pozwalają obcować z naturą będącą dosłownie na wyciągnięcie ręki.
http://kolejka.bieszczady.pl/ Strona kolejki.























