Czyli rzecz o Piaseczyńskiej wąskotorówce. Za nami pierwszy przejazd w sezonie!
Warto pochwalić organizatorów za udane rozpoczęcie sezonu na wąskim torze, wraz z nowym rokiem i nową władzą w zarządzie Towarzystwa (z którym, będziemy współpracować) .
Dzięki fenomenalnej frekwencji była konieczność podłączenia wszystkich wagonów kolejki do składu pociągu (!) Na pamiątkę zostają piękne bilety kartonikowe (jakie one były kiedyś tak popularne ,a teraz całkiem odeszły w zapomnienie).
Jak wielu z Was zauważyło, to często nawiązujemy do motywu kolejowego i to nie bez powodu. Mianowice pasja kolejowa była u nas o wiele wcześniej niż motoryzacyjna (ale o tym innym razem ) i właśnie dlatego wiele uwagi będziemy jej poświęcać.
Na stację zajechaliśmy naszym “firmowym” Żukiem już o 10, aby jak najdłużej cieszyć się widokiem taboru kolejowego. Zgodnie z rekomendacją zaparkowaliśmy na peronie ( jest to zapowiedź naszej współpracy z kolejką, gdzie będziemy starali się szerzyć zainteresowanie nią ) . Początkowo w składzie miał jechać Pług ( celem grzania wagonów ) jednak w uwagi na warunki pogodowe okazał się zbędny i pozostał na stacji. Ale nam udało się nim kawałek przejechać i zwiedzić jego wnętrze ( o czym od 25 lat marzył tata ) . Następnie zajęliśmy miejsce w ostatnim wagonie i… czekamy. Pociąg ruszył ale nie w tym kierunku co trzeba, ale o co chodzi? A no o to: było tylu chętnych, że doczepiono kolejny wagon aby wszystkich pomieścić (WOW!) I ruszamy, powoli suniemy przez Piaseczno. Radość i zaskoczenie przechodniów jak podczas przejazdu naszymi zabytkami 😉 Przypomniało się jak to z 16 lat temu jeździliśmy jeszcze z PXem… ach co to był za czajnik 😀 (parowóz 😉 i od razu wspomnienia… Kolega Kornel ma gdzieś zdjęcie naszej syreny 104 wraz z PX48 z roku chyba 2002 ( postaramy się je odszukać) .
Tym razem pojechaliśmy na piknik do Tarczyna, co z kolejowego punktu widzenia było dla nas o wiele ciekawsze niż Runów. Drogę umilał sympatyczny konduktor, który opowiadał o dziejach kolejki i.. rozdawał krówki z parowozem (!) Na miejscu okazało się, że pociągiem jedzie wielu dawnych znajomych oraz poprzedni właściciel naszego tourista, którzy po wycieczce przyjechali obejrzeć nasze “graty”. A teraz z pewnością wybiorą się na nasz piaseczyński rajd pod tytułem “Pogoń za lokomotywą”
Następny przejazd już 25.03.2018 – topienie marzanny. Bilety lepiej już rezerwować, my na pewno jeszcze nie raz pojedziemy w tym roku a WY?????

























