66 rocznica rozpoczęcia produkcji w FSO

You are currently viewing 66 rocznica rozpoczęcia produkcji w FSO
  • Post author:
  • Post category:Nowości

Jak co roku na początku listopada, miłośnicy aut spod znaku Warszawskiej FSO mają okazję do spotkania pod dawną Fabryką Samochodów Osobowych.
Tradycją jest spotkanie pod bramą, bo toru już nie ma ( ostatni raz jeździłem po nim naszą syreną 105L na 65 rocznicy).
Tym razem Fabryka Sensów Osobistych zabrała nas zwiedzanie ruin tego zakładu. A pamiętam nie tak dawno bo chyba w roku 2001 tata zabrał mnie na zwiedzanie fabryki. Pamiętam jeszcze polonezy na wieszakach. A w hali tłoczni zwróciłem uwagę jak powstawały np. klapy do lanosa. Teraz dziury w fundamentach po wielkich prasach, a w innych miłośnicy gokartów czy czegoś tam rozbijają się na torach. Nie ma co płakać, bo tych aut i tak nie kupowaliśmy, jedynie export to chyba ratował. No kto z miłośników fso kupił nowego matiza albo lanosa? No dobra, mój znajomy z Rabki zakupił 2 letniego poloneza w stanie igła i trzymał pod kocem. Teraz ma chyba najlepiej zachowanego caro plusa w Polsce, ale to skrajność 🙂
My na wycieczkę pod fabrykę wybraliśmy się syreną 104, którą mamy od nowości. W skład załogi wchodził wspomniany kolega od poloneza oraz tata, Stefan i Szymek. Pełną syreną dotarliśmy bezawaryjnie na Żerań. Pogoda nam sprzyjała a uż przed zwiedzaniem FSO trafił mi się wywiad dla TVNTURBO RAPORT, na temat właśnie naszej syreny ( niestety sam go nie miałem okazji obejrzeć ). Na giełdzie “z bagażnika” Kolega kupił kilka gratów do swojego poloneza( mimo, ze skutecznie go zniechęcałem). Po powrocie do domu odwiedził nas Mikrus Serwis, który testował pewnego Mikrusa po naprawie głównej zawieszenia i silnika. A trzeba przyznać, że rzadko zdarza się zobaczyć mikrusa w ruchu, a co dopiero 2 (!) Wieczorem zaś, dzięki uprzejmości Robiego, mieliśmy okazje na spotkanie z dr inż Włodzimierzem Selem (92 lata), który to jak wiadomo skonstruował silnik s21. A potem była jeszcze całkiem miła impreza i myślę, że ta nowa świecka tradycja zagości w naszym kalendarzu

Zdjęcia: Radek/ Maciej